Planowana wygrana Arotu-Astromal (galeria)

3

Mecz rozpoczął się jednak dość zaskakująco, bo od prowadzenia gości (0:2). Pierwsze trafienie dla gospodarzy zdobył w 6 minucie Becelewski. Do wyrównania w 7 minucie doprowadził Kajzer (2:2).

Potem jeszcze raz prowadzili goście (2:3) i było to ostatnie prowadzenie przyjezdnych w meczu. W 10 minucie po bramce Kajzera lepsi byli już gospodarze.

Po 30 minutach było (16:9), choć powinno być znacznie wyżej, gdyby miejscowi wykorzystywali wszystkie doskonale sytuacje bramkowe. 

Nic nie zmieniło się po zmianie stron. Miejscowi cały czas uciekali rywalowi, specjalnie się nie wysilając. W 52 minucie po bramce Meissnera było (29:17) i taką też 12-bramkową różnicą zakończyło się to spotkanie, wygrane przez Arot-Astromal (33:21).

Był to mecz z gatunku tych, które trzeba było rozegrać. Goście mają skład w przebudowie. Dwa lata temu byli zawodnicy z Wrocławia. Po pół roku odeszli. Teraz mają młodych ludzi. Widzę, że mają też dwóch graczy z Głogowa. Jest to zespół, który jeszcze nie zdobył punktów i trudno było u moich chłopaków o pełną moblizację. Zmarnowali kilka dobrych sytuacji bramkowych. Wiadomo, że najlepszy jest techniczny rzut z kozłem. Niekiedy jednak zapominają o tym, co zresztą pokazało to spotkanie – powiedział Ryszard Kmiecik, trener Arotu-Astromal Leszno.

Arot-Astromal Leszno – Bór Oborniki Śląskie 33:21 (16:9)

Bramki dla Arotu-Astromal Leszno zdobywali: Giernas 7, Tórz 4, Matuszewski 4, Szkudelski 4, Becelewski 4, Meissner 4, J.Wierucki 2, Kajzer 2, Pawlik 1, Jasieczek 1. (andre/fot.andre).

Zobacz zdjęcia z meczu