Kradł w nocy, gdy domownicy spali

4

 

 

W nocy z 28 na 29 kwietnia w jednym z domów jednorodzinnych w Lesznie grasował złodziej. Wszedł do domu przez okno w piwnicy, które najprawdopodobniej było otwarte.

To była typowa metoda "na śpiocha" -mówi Piotr Rosiński, rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji w Lesznie.

Ukradł dwa laptopy, iPoda i kamerę cyfrową o łącznej wartości 7 tys. zł. Kilka godzin później, przed południem, policjanci otrzymali zgłoszenie o kolejnej kradzieży.

Gdy domownicy byli na ogrodzie, ktoś przeszukał ich dom, wchodząc do środka przez pomieszczenie gospodarcze. Ukradł sygnet, 2 złote obrączki oraz pierścionek o łącznej wartości 3,2 tys. zł.

W obu przypadkach mówimy  o kradzieży. Złodziej się tam nie włamał, po prostu wszedł do niezabezpieczonych pomieszczeń – kwituje Piotr Rosiński. – W pobliżu widziano mężczyznę z czerwonym znamieniem na części twarzy. Być może ma coś wspólnego ze sprawą. 

Policja po raz kolejny apeluje do mieszkańców Leszna i powiatu leszczyńskiego, by prawidłowo zabezpieczali wejścia do domów przed udaniem się na spoczynek. Jeśli ktoś większą część czasu przebywa na piętrze domu, parter powinien być także w ciągu dnia zamknięty.

Zdarza się, że obce osoby zagadują nas, wypytują o godziny pracy, wyjazdów na działkę. To może być wywiad czyniony przez złodzieja. Dlatego nie udzielajmy nikomu obcemu informacji o naszym rozkładzie dnia – przypomina rzecznik.

(maks)