Kolejarz Rawag Rawicz na starcie II ligi

5
 
Z obsadą funkcji trenera w Kolejarzu towarzyszyło małe zamieszanie. Pracujący w Rawiczu przez 4 lata Henryk Jasek otrzymał propozycję powrotu do Sparty Wrocław. Wydawało się, że podjęcie pracy w Sparcie stanowi formalność, ale niespodziewanie władze klubu zaczęły się ociągać z podpisaniem angażu. Jasek przez kilka tygodni nie wiedział, co robić. Na stanowisko pierwszego trenera we wrocławskim klubie powołano Piotra Barona. Umowę udało się w końcu z formalizować.
 
Namówienie Piotra Żyto do pracy w II lidze wydawało się mało realne. Nic bardziej mylnego. Trener z Opola po rozstaniu z Falubazem Zielona Góra szybko dogadał się z prezesem Kolejarza. Zaskoczenie może stanowić fakt, że Żyto, który w ostatnich latach znajdował się w blasku jupiterów ekstraligi i cieszący się ze zdobyczy medalowych z Falubazem, przeniósł się na zaplecze – do II ligi.
 
– Praca w II lidze to dla mnie nic nowego. Zaczynałem na drugim froncie w Kolejarzu Opole. W Rawiczu stworzono paczkę ludzi, którym towarzyszy fajna, rodzinna atmosfera. Taki przyjazny klimat dodatkowo motywuje do pracy – uzasadnia swój wybór nowy trener.
 
Prezes Dariusz Cieślak z pozostałymi działaczami już w połowie ub. roku zaczęli budowanie drużyny. Kontrakty zaczęli podpisywać z najlepszymi żużlowcami Niedźwiadków. Tym sposobem bez wielkiego przekonywania udało się zatrzymać Sebastiana Aldena, Erika Anderssona i Marcina Nowaczyka.
 
Także Wiktor Gołubowskij zrozumiał, że obietnice innych klubów nie zawsze znajdują potwierdzenia. Dlatego ,,Witja’’ został w Rawiczu, mając gwarancje wypłaty na czas niż duże kwoty proponowane przez inne drużyny, które okazały się jedynie obietnicami.
 
Próbowaliśmy wyciągnąć z trenera, którzy zawodnicy stanowią trzon Kolejarza w tym roku. Nie chciał powiedzieć. Po wynikach sparingów i dotychczasowych osiągnięć można śmiało wytypować: Alden, Andersson, Gołubowskij i Nowaczyk. W obwodzie pozostaje Marcinkowski. W drużynie brakuje dobrego młodzieżowca i przydałby się jeszcze jeden krajowy zawodnik. Z tym może być kłopot, gdyż musi startować trzech żużlowców z polską licencją. Można wykorzystać zapis w regulaminie i zaprosić gościa.
 
Zawodnicy przez tydzień przed startem ligi trenowali w Rawiczu. Sprawdzali formę na treningach i w konfrontacji z drużyną z Poznania. Do Polski nie mógł przyjechać nowy zawodnik Kolejarza – Claus Vising. Duńczyk złamał rękę w Anglii i straci początek sezonu. Żyto na bieżąco śledzi dokonania swoich podopiecznych za granicą. W Anglii i Szwecji posiada dobre rozeznanie. Do tego stopnia, że otrzymał propozycję pracy w Skandynawii.
 
– Zaproszenie do współpracy otrzymałem z Hammarby Sztokholm. Nie miałem zostać trenerem, bardziej asystentem trenera, który w Hammarby zająłby się 4 – 5 zawodnikami z Polski i Rosji, bo tylu klub zakontraktował. Dzisiaj nie wiadomo, czy w ogóle Polacy będą ścigać się w Szwecji z powodu tłumików – tłumaczy Żyto.
 
W Rawiczu przygotowują się do ligowej przeprawy, która może być wyjątkowo ciężka. Czy Niedźwiadki zdołają awansować? Na promocję mogą liczyć dwie najlepsze drużyny. Rawiczanie oglądali w akcji Ostrovię, znają KMŻ Lublin i opolskiego Kolejarza. Nie będzie łatwo. Będzie za to ciekawie i – jak mówią zawodnicy – emocjonująco.
 
Pierwszy raz w historii rawicki klub zyskał wsparcie sponsora, który trafił do nazwy drużyny. Rawag Rawicz będzie kontynuował współpracę z Niedźwiadkami i wspierał żużlowców w zmaganiach o jak najlepszy wynik.     (mac)