Pogromcy apetytu

5

Zazwyczaj przechodzenie na dietę pobudza apetyt. Dlaczego? Bo kiedy mamy świadomość, że musimy się ograniczać jak na złość zaczynamy obsesyjnie myśleć o jedzeniu i odczuwać łaknienie. Warto więc włączyć do swojej diety produkty, które zaspokoją apetyt na dłużej.

– Bardzo ważna jest umiejętność rozróżniania własnych odczuć. Czy rzeczywiście czujemy głód czy raczej „chciejstwo”? Głód to ssanie w żołądku, osłabienie, a „chciejstwo” można pokonać dwoma szklankami wody – tłumaczy Kinga Markowska prowadząca gabinet Dietoteka w Lesznie.

Pierwsza zasada diety? Nie trzymajmy wroga w domu. Słodycze i słone przekąski nie będą „za nami chodzić” jeśli nie będziemy ich upychać w szafkach. Konieczność wyprawy do sklepu po ulubiony przysmak często skutecznie ogranicza apetyt.

Nie sięgajmy po modne apteczne specyfiki: błonnik w kapsułkach, chrom czy ocet jabłkowy. To przereklamowane produkty, a co najważniejsze znajdziemy je w naturalnym pożywieniu. Dla przykładu: dużo pektyn, na których bazuje ocet jabłkowy, znajdziemy w skórkach owoców, szczególnie jabłek. Chromu, który rozkłada cukier szukajmy w owocach morza, rybach, orzechach i w pieczywie razowym.
(kab)

 

Więcej na ten temat w nr 35 "Panoramy Leszczyńskiej"

[KUP E-WYDANIE]