“Złote” litery

2

Każda z nich może być używana jako miejsce do przycupnięcia, ale także jako ozdobnik. Problem w tym, że jak się teraz okazuje sześć liter kosztowało 70 tysięcy złotych!Na fakt ten zwrócił uwagę na ostatniej sesji radny Leszek Dworczak, który zwrócił się do gminy o podanie kosztów remontu plantów z wyszczególnieniem elementów składowych. Dotychczasowy remont plantów kosztował 620 tys. zł.

– Koszt ławek wynosi 74 tys. zł brutto za sześć literek – mówił zdziwiony. – Czy pan burmistrz uważa, że to był racjonalny wydatek? Czy nie lepiej było wybudować z pięć placów zabaw za te pieniądze na terenach wiejskich lub cokolwiek innego.

 

W odpowiedzi burmistrz stwierdził, że plac zabaw kosztuje ponad 100 tys. zł.

Remont parku był konieczny – dodał. Elementy, które wspólnie wybraliśmy, są fajne. Cieszą naszych mieszkańców. Jeżeli miałbym podejmować decyzję o dalszej modernizacji czy powtórzeniu, to zachęcałbym, żeby ten park wyglądał, jak dzisiaj wygląda.

Radny przekonywał, że litery wyglądają „średnio” – jak małe piaskownice dla dzieci.

– Za te pieniądze można było zrobić coś lepszego, nawet w tym parku – krytykował dalej.

Sprawy broniła radna SLD Elżbieta Śląska.

Ludziom się podoba – mówiła.

Tylko chyba nie w tym rzecz, co się komu podoba. Raczej chodzi o to, czy jedna litera z tworzywa sztucznego powinna kosztować blisko 10 tys. zł?(l/fot.arch.)