Centrum Nauki na razie tylko mobilne

22

Szansa na realizację tego pomysłu pojawiła się dopiero w tej kadencji, gdy nieformalna koalicja PiS/PL18 ma większość w radzie miejskiej.Co prawda uchwałę o powołaniu LCN podjęto już w 2011 r., ale do dziś – wskutek niechęci do tego pomysłu prezydenta Malepszego oraz sporej części radnych – wciąż pozostaje w sferze dyskusji.

– Nasi radni i prezydent uznali, że są mądrzejsi od naukowców, lepiej znają się na promowaniu nauk przyrodniczych niż fachowcy, a doświadczenia 1400 miast na świecie to nic takiego i można je zignorować. W ten sposób do dzisiaj nie powstało Leszczyńskie Centrum Nauki. Miała to być instytucja na wzór gdyńskiej czy opolskiej placówki wspierającej nauczycieli i uczniów. Chodziło przede wszystkim o wzbudzenie w młodych ludziach żyłki inżynierskiej – tłumaczył kilka lat temu radny PiS Sławomir Szczot.

W tym roku powołano zespół roboczy, składający się z urzędników, nauczycieli, pracowników naukowych, który ma wypracować propozycję dla prezydenta i rady miejskiej.

– Spotykaliśmy się kilka razy, wkrótce będziemy dyskutować nad koncepcją funkcjonowania LCN, którą za ok. 20 tys. zł przygotowała miejska spółka Leszczyńskie Centrum Biznesu. Przewiduje ona trzy warianty zorganizowania centrum nauki, różniące się zarówno zakresem działalności, jak i kosztami realizacji – tłumaczy wiceprezydent Leszna Piotr Jóźwiak.

Najprostszy z wariantów to utworzenie tzw. mobilnego zespołu, który będzie odwiedzał szkoły z atrakcyjnymi dla uczniów warsztatami i pokazami oraz organizował je podczas pikników naukowych. Rozważany jest też pomysł zgłoszony kilka lat temu przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Lesznie, by w wieży ciśnień przy ul. Poniatowskiego stworzyć Centrum Edukacji i Nauki „Wieża wodna” jako stał ekspozycję wewnętrzną oraz plac zabaw i doświadczeń. Szacunkowy koszt to jednak ponad 11 mln zł. Inny pomysł to powstanie budynku o powierzchni 2 tys. m2 przy ul. Geodetów, obok inkubatora przedsiębiorczości, w którym oprócz LCN swą siedzibę miałoby też Centrum Doskonalenia Nauczycieli i biblioteka pedagogiczna. Koszt tego wariantu szacuje się na 10 mln zł.

– Prawdopodobnie w kosztowne projekty pójdziemy tylko wtedy, gdy pojawi się możliwość ich dofinansowania, np. z budżetu Unii Europejskiej. Dobrym pomysłem byłoby rozpoczęcie działalności LCN od zorganizowania mobilnego zespołu i sprawdzenia, czy będzie zainteresowanie jego działalnością ze strony szkół – tłumaczy wiceprezydent Piotr Jóźwiak. ram