Ludzie giną z powodu zatrucia

5
– Ludzie są przekonani, że ofiary śmiertelne pożarów to osoby, które zginęły w płomieniach. Nic bardziej mylnego. Tak naprawdę większość ofiar, aż 60 – 70%, traci życie w wyniku zatrucia związkami wydzielanymi w trakcie palenia się wyposażenia ich mieszkań, szczególnie wykonanego z tworzyw sztucznych. Ostatnie tragedie to okazja by uderzyć na alarm i przypomnieć założenia i cele akcji „Zagaś ryzyko” podczas której uświadamiamy ludziom, że zwiększają swoją szansę na przeżycie montując czujniki dymu i czujniki tlenku węgla. Takie urządzenia wczesnego ostrzegania kosztują około 100 zł, a wedle danych Światowej Organizacji Zdrowia ich montaż redukuje ryzyko śmierci o 40 procent– mówi Krzysztof Piasecki, oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej we Wschowie.
 
Przypomnijmy, że podczas pożaru mieszkania w Starych Drzewcach zginęły trzy osoby, a niedługo potem w Krążkowie śmierć poniósł mężczyzna, który zdołał co prawda uciec z płonącego domu, ale upadł tuż za progiem i zmarł  w wyniku zatrucia gazami pożarowymi.
 
– Podczas pożaru w mieszkaniach wydziela się m.in. chlorowodór, cyjanowdór, telnek węgla i toksyczny fosger – gaz bojowy wykorzystywany podczas I wojny światowej. Wystarczy kilka wdechów by zatruć się. Czujnik dymu realnie zwiększa szansę na ucieczkę, a ewakuując się z płonącego mieszkania pamiętajmy, by poruszać się jak najbliżej posadzki, bo im niżej, tym mniejsze zadymienie – dodaje strażak. – Uwaga: 80% pożarów wybucha w kuchni i salonie.
 
Równie ważne są czujniki wykrywające tlenek węgla. W sezonie grzewczym w całym regionie strażacy wielokrotnie interweniują w związku z podejrzeniem emisji tlenku węgla. W ostatnią sobotę, w powiecie rawickim, ewakuowano mieszkańców kamienicy przy ulicy Wojska Polskiego w Rawiczu. Przyczyną ewakuacji czwórki dorosłych i dwójki dzieci było podwyższone stężenie tlenku węgla. Lokatorzy otrzymali zakaz korzystania z pieców do czasu przeprowadzenia szczegółowej kontroli przewodów kominowych przez mistrza kominiarskiego.
 
Strażacy apelują, aby szczególną uwagę przykładać do przeglądów przewodów kominowych.W przypadku pieców opalanych paliwem stałym jesteśmy zobowiązani do usuwania zanieczyszczeń z przewodów dymowych i spalinowych co najmniej 4 razy w roku, a w przypadku pieców gazowych i olejowych co najmniej 2 razy w roku. Ponadto wszystkie kominy powinny być skontrolowane co najmniej raz w roku. Jakie mogę być konsekwencje zaniedbań? W kominie może dojść do osadzania się sadzy i w konsekwencji do jej zapłonu. W wyniku pożaru pęka przewód kominowy i do mieszkań wnika dym oraz tlenek węgla. To naprawdę się zdarza. Przykładowo w styczniu br. zapaliła się sadza w kominie w domu jednorodzinnym w Radzyniu, w marcu br. do podobnego zdarzenia doszło w Sławie. kab