Ratowali mieszkańców kamienicy

7

Ogień pojawił się na poddaszu. Czwórka słuchaczy szkoły policyjnej patrolowała właśnie miasto. Podjechał do nich samochodem mężczyzna, informując o pożarze w jednej z pobliskich kamienic.

– Młodzi funkcjonariusze od razu pobiegli na miejsce zdarzenia, drogą radiową informując o sytuacji dyżurnego jednostki – opisuje kom. Tomasz Szuda, naczelnik wydziału prewencji KPP we Wschowie.

Na miejscu zauważyli, że z poddasza wydobywa się dym. Próbowali do dzwonić się do domofonem, ale nie przynosiło to żadnego efektu, dlatego wyważyli drzwi i pobiegli na poddasze. Tam, w najbardziej zadymionym lokalu, przebywała starsza kobieta, która stała bezradnie, zdezorientowana całą sytuacją. Słuchacze szkoły policyjnej znieśli ja na rękach przed budynek. Zabrali też kołdrę, by na dworze mogła się czymś okryć. Jednocześnie pukaniem do drzwi pobudzili pozostałych lokatorów kamienicy, informując ich o zagrożeniu i konieczności opuszczenia budynku.

– Po ewakuowaniu wszystkich osób młodzi policjanci raz jeszcze sprawdzili wszystkie pomieszczenia, czy nie pozostały tam żadne osoby, a następnie wyszli przed kamienicę, aby zabezpieczyć teren i umożliwić dojazd służbom ratunkowym – informują w Szkole Policyjnej w Słupsku.

A sytuacja wyglądała groźnie, bowiem płomienie było widać już na dachu. Gdy na miejsce przyjechali strażacy, policjanci poinformowali ich o tym i wtedy już straż zajęła się opanowywaniem sytuacji. Czwórka słuchaczy, którzy wykazali się szybką reakcją, do policji wstąpili niespełna pół roku temu. W słupskiej szkole policji przebywają na szkoleniu zawodowym podstawowym. Dowódcą patrolu słuchaczy był natomiast post. Cezary Wojciechowski, który niecały rok temu również ukończył szkołę policji w Słupsku. O nocnej akcji z młodymi policjantami rozmawiał m.in. zastępca komendanta głównego policji nadinsp. Cezary Popławski, który gościł w tym czasie w słupskiej szkole. (ama)